Frozen leaves shawl. W takim kolorze nie ma szans, by liście pozostały frozen...
Rozmrażanie było bardzo potrzebne - kilka dni temu w moim ogrodzie było tak:
Dzisiaj jest już ponad 20 stopni i duuużo słońca! :)))
Znów Himalaya Kasmir, druty 4,5 mm, zużycie niecałe 100 g. Kolor głębokiej czerwieni, piękny, niestety podczas prania okazało się, że włóczka farbuje... :(
Wymiary chusty 182cm x 94cm.
![]() |
spróbujcie sobie wyobrazić, że nie ma tam tych krzywych gniazdek... :/ |
Ominęłam ostatni schemat, przedostatni skróciłam. Przy dość masywnych liściach nie podobała mi się oryginalnie zaplanowana długa koronkowa bordiura. Aż tak z moich liści nie kapie ;)
Myślałam, że kończąc ten projekt dam Wam (i sobie) nieco odpocząć od chust, ale mam już zamówienie na trzy kolejne! :) Niemniej jednak do końca maja na pewno pokażę coś z innej beczki. I coś ubraniowego, obiecuję! :)
Przepiękna chusta, jak zwykle :) każda chusta w Twoim wykonaniu to jak dzieło z duszą!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)))
Dech zapiera!!!! Cudna! Kolor aż rozpala... Tak strasznie żal tych roślinek. Mi pół ogrodu zmarzło... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSałateczka w poprzednim poście apetyczna niesłychanie!!!
Cudna chusta! Mam nadzieję, że ten śnieg nie poczynił Ci szkód i strat w ogrodzie.
OdpowiedzUsuńAle jest śliczna!!!!Jak jak ... nie wiem co :)
OdpowiedzUsuńbardzo energetyczna:))
OdpowiedzUsuńPo prostu cudna! Gratuluję!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa!
OdpowiedzUsuńW ogródku na szczęście nie najgorzej, śnieg szybko stopniał, a temperatura nie spadła za nisko, ostro pracowałam nad rozmrażaniem :)
Prześliczne są robione przez Ciebie chusty. Dziękuję za odwiedziny, pozwolisz, że rozgoszczę się u Ciebie na dłużej?
OdpowiedzUsuńwitaj muna, dziękuję i zapraszam!
OdpowiedzUsuńprześliczna jest ta chusta, bije z niej energetyczna siła!!pozdrawiam
OdpowiedzUsuń